wtorek, 14 maja 2013

Kwiecień



Kwiecień
            Czuwaj! No tym razem spóźnienie Dość konkretne, proszę wybaczyć. Niestety miałem na głowie kończenie prawa jazdy, przez co moje zdolności energetyczne, motywacyjne i wszelkie inne uległy zupełnej zapaści. Ale zdałem i teraz mogę napisać kolejny artykuł.
Obiecałem kolejne zwierzaki: gryzonie, łasicowate, ptaszki i coś większego. Myślę, że zaczniemy od tego ostatniego, a  w zasadzie od dwóch ostatnich, które miałem okazje widzieć  w naturalnym środowisku w minionym miesiącu i fragmencie tego o. 

Łoś
                Pierwsze z tych większych zwierząt, jakie miałem okazję widzieć. Te konkretnie pomiędzy Przerwankami a Pozezdrzem. 3 razy  wciągu kilku dni. Oto zdjęcie (słabej jakości, bo i aparat marny).
Może nie wygląda, ale łosica znajdowała się zaledwie 10-15 metrów od drogi, na której się znajdowałem. Podobno przychodziła tam często. Jak widać, obgryzała młode zielone brzózki i nie bardzo przejmowała się ludźmi. 



Gdzie spotkać łosia?
Łoś zasiedla leśne i zakrzewione tereny podmokłe, bagna, mokradła, torfowiska, trzęsawiska, tereny zalewowe, nad jeziorami i rzekami. Przed nadejściem zimy przenosi się na wyżej położone tereny, do lasów iglastych. Po II wojnie światowej w Polsce łoś zachował się jedynie na Podlasiu (gmina Goniądz, Rajgród). Obecnie polska populacja łosia została odbudowana. Dość licznie występują między innymi w Biebrzańskim (ok. 600 osobników), Kampinoskim (ok. 300 osobników) i Poleskim Parku Narodowym (ok. 150 osobników). Nieliczne osobniki występują także na terenie Wielkopolski. Stan polskiej populacji łosia szacowany jest na około 8000 osobników.
Po co nam łoś? W zasadzie to głównie, żeby popatrzeć, ale i to zawsze  bezpiecznej odległości. Łoś duże zwierze i wystraszone może okazać się bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy mowa o samcu i jego wielkim porożu godnym potyczki z niedźwiedziem. Oto kilka danych o łosiu:
Łoś jest największym przedstawicielem rodziny jeleniowatych, a także należy do największych ssaków lądowych Europy. Łeb duży i wydłużony zakończony szerokim pyskiem. Wydłużona, szeroka, mięsista i ruchliwa górna warga pełni funkcje chwytne. Uzębienie selenodontyczne z 32 zębami. Oczy (świece) małe słabo widzą, uszy (łyżki) długie do 26 cm, spiczasto zakończone. Skośne nozdrza są skierowane do dołu. Krótka i masywna szyja umożliwia obracanie głowy w szerokim zakresie. Pod łbem na szyi zwisa narośl tłuszczowa z długim czarnym włosem, tzw. broda. Na grzbiecie w okolicy kłębu widoczny jest garb, a zad zwierzęcia jest nisko położony. Silne i bardzo długie nogi (badyle) zakończone są potężnymi, szeroko rozsuwalnymi racicami ułatwiającymi chodzenie po śniegu, bagnach i mokradłach bez zapadania się.

Samiec (byk) osiąga 540–740 kg masy ciała, a wysokość od 1,5 m do ponad 2 m (A. alces gigas). Największy zanotowany osobnik, znaleziony w 1897 roku mierzył 2,34 m, ważył 825 kg, jego poroże miało rozpiętość 199 cm. Samica (łosza, klępa) jest niższa i lżejsza, osiąga masę około 400 kg.

Okrywa włosowa łosia (suknia) jest jednolicie ciemnobrązowa, na nogach i brzuchu jaśniejsza – białawoszara. Suknia zimowa jest bardziej gęsta.
Tłumacząc na nasze- 700kg łosia jest nieco niebezpieczne, ale za to piękne i ciekawe. Trzeba tez pamiętac, że łosie szybko biegają i baaardzo dobrze pływają.
Zdjęcie łosia, zdjęcie tropów łosia:



Jeleń szlachetny

Ten gatunek także widziałem, wracając z Kadzidłowa w liczbie 3. Samic, jak sadzę. Niestety zdjęcia nie posiadam. Na wstępie zaznaczę, że jeleni tez nie należy specjalnie denerwować.
Zasięg występowania i biotop:
W populacjach jelenia szlachetnego występującego w Polsce wyróżnia się kilka ekotypów: jeleń bieszczadzki (największy i najsilniejszy), jeleń mazurski, jeleń wielkopolski i jeleń pomorski.
W Polsce występuje we wszystkich większych kompleksach leśnych. Preferencje środowiskowe jeleni są zależne od pory roku. Głównym środowiskiem są nizinne i górskie lasy liściaste i mieszane. Z uwagi na rozłożyste poroże unikają terenów gęsto zakrzewionych.
Morfologia
Jeden z największych gatunków z rodziny jeleniowatych. Jelenie ubarwione są zazwyczaj jednolicie, tylko młode są cętkowane na bokach i grzbiecie. Latem brązowopłowe do rudawego, zimą szarawe, z ciemniejszym karkiem u samców. Na szyi mają dłuższe włosy tworzące rodzaj grzywy zachodzącej na kłąb. Grandle są dobrze rozwinięte, siekaczy brak.Jeleń szlachetny występujący w Polsce może osiągać 2,5 m długości i wysokość w kłębie do 1,5 m. Masa ciała dużego jelenia dochodzi do 350 kg (maksymalnie 497 kg)[5]. Masa spotykanych w Polsce jeleni waha się w granicach 150-160 kg, przy czym największe rozmiary osiągają osobniki około ósmego roku życia (średnio: samce 224 kg, samice 132 kg.
Jeleń szlachetny pokryty jest krótkim i przylegającym włosem. Sierść jelenia szlachetnego jest w zimie siwobrunatna, a w lecie rdzawobrunatna, wierzch głowy, szyja, podbrzusze i nogi są barwy ciemniejszej od reszty ciała. Ogon dochodzi do 15 cm długości. Jelenie mają bardzo dobry węch i słuch.
Przy okazji zdjęcie jeleniów: 


I tropów:

JeleŃ, tak jak i łoś nie jest nam potrzebny, aczkolwiek popatrzeć możemy- nie dając się przy okazji stratować itd.

Rosomak
            Nasze łasicowate nie są zbyt szałowe i co najwyżej polują na wiewiórki, więc pozwoliłem sobie wstawić mojego ulubionego futrzaka (oczywiście poza Behemotem). Jednocześnie jest on moim totemem wędrowniczym, co za tym idzie, moim zwierzęcym przewodnikiem. Podziwiam go za siłę, odwagę, wytrzymałość, niezależność i nieustępliwość. Chyba każdy przyzna, że przegonienie niedźwiedzia czy kilku wilków jest osiągnięciem, jeżeli sami ważymy ,maksymalnie 31 kg. Mimo to jest on największym łasicowatych- obok wydry morskiej.

 Nie występuje w Polsce. Być może kiedyś tak było, jednakże, jak mówi ciocia Wiki:
Obecnie występuje na odludnych terenach w tajdze i tundrze północnej Europy (Skandynawia), Azji oraz Ameryki Północnej (Kanada). Preferuje tereny górzyste. W przeszłości zasięg jego występowania w Ameryce Północnej rozciągał się po Kolorado, Indianę i Pensylwanię.
Rosomaki zostały niemal doszczętnie wytępione w Stanach Zjednoczonych (poza Alaską), a w Kanadzie ich liczebność znacznie ograniczono – zwłaszcza w Kanadzie południowej i wschodniej, gdzie praktycznie już nie występują. W Europie pozostały jeszcze dwie populacje: jedna w północnej części Półwyspu Skandynawskiego, wzdłuż wybrzeży Norwegii i Szwecji, druga na obszarze od Finlandii po rosyjską Republikę Karelii.
Kwestia występowania rosomaka w przeszłości na ziemiach obecnej Polski jest dyskusyjna. Argumentem za tym jest m.in. obecność tego zwierzęcia w kulturze kurpiowskiej.
Charakterystyka:
Budową zewnętrzną rosomak przypomina niewielkiego niedźwiedzia, ale jego zachowania są typowe dla łasicowatych. Ma dużą głowę, małe oczy, małe i zaokrąglone uszy, krótki ogon i masywnie zbudowane łapy zakończone silnymi pazurami. Długość jego ciała wynosi 65-87 cm, długość ogona 17-26 cm, masa ciała od 10 do 31 kg, samice są przynajmniej o 10% mniejsze i do 30% lżejsze od samców. Zmysły węchu i słuchu są silnie rozwinięte, w przeciwieństwie do słabego wzroku.
Skóra rosomaka jest pokryta długim, gęstym futrem o brązowoczarnym ubarwieniu z jasnymi plamami na głowie i jasnymi pasami po bokach ciała. Szerokie stopy i relatywnie mała masa ciała ułatwiają mu bieganie po śniegu. Rosomak prowadzi naziemny tryb życia, ale świetnie pływa i zwinnie wspina się po drzewach oraz skałach. Jest aktywny całą dobę w około 4-godzinnych cyklach, na przemian, aktywności i spoczynku. Rosomak nie zapada w sen zimowy. Jest samotnikiem. Areał osobniczy jednego samca może obejmować areały 2-3 samic.
To zwierzę charakteryzuje się dużą siłą, odwagą, zręcznością i nieustępliwością – notowano wiele przypadków konfrontacji rosomaka walczącego o mięsny łup ze znacznie większymi i silniejszymi drapieżnikami jak baribal, puma, a nawet wataha wilków. Młode, niedoświadczone rosomaki czasami giną w trakcie takich walk, ale dorosłe osobniki zwykle wychodzą z nich zwycięsko.

Pożywienie
Jest wszystkożerny – zjada głównie padlinę, ale zimą, gdy nie ma tyle pożywienia co latem, atakuje nawet duże ssaki, jak jelenie, łosie czy renifery, które dogania w wytrwałym biegu po śniegu. Okazjonalnie zjada ptasie jaja, larwy owadów i jagody. Silne zęby umożliwiają mu kruszenie dużych kości i zamarzniętego mięsa. W tunelach pod śniegiem gromadzi zapasy pokarmu, do których wraca nawet po 6 miesiącach. Podobno jest  wstanie upolować nawet 400kg łosia. 

Zagrożenia
Niestety utrata siedlisk oraz polowania są głównymi przyczynami zagrażającymi rosomakom. Zwierzęta te są postrzegane przez człowieka jako szkodniki atakujące żywy inwentarz, zjadające zwierzynę schwytaną przez kłusowników w sidła lub potrzaski. Same sprytnie omijają, a nawet niszczą pułapki – także z takich powodów są zabijane.
Zdjęcia, ale tropów nie wrzucam, bo i tak u nas ich niestety nie ma…

Puszczyk
Miały być ptaszydła, to jest puszczyk- najpospolitsza sowa w Polsce, liczna także w miastach, np. we Wrocławiu w 2001 roku zajętych było 90-98 terytoriów. W Warszawie liczebność puszczyka szacuje się na 40-60 par (według badań P. Jabłońskiego, 1991). Najczęściej widywana jednak w Karpatach i na Mazurach. To nieliczny ptak lęgowy.

Wygląd zewnętrzny
    Sowa średniej wielkości, krępej budowy ciała. Ubarwienie bardzo zmienne (najbardziej u sów), występuje w dwóch podstawowych odmianach kolorystycznych: szarej i brązowej, od ochrowej po rdzawobrązową, możliwe są też barwy pośrednie (rdzawe, szarobrunatne itp.), ale widać je dopiero u ptaków dorosłych. Na głowie brak tak charakterystycznych "uszu" z piór, jak u sowy uszatej. Samiec i samica wyglądem są podobne do siebie.
    U odmiany brązowej grzbiet jest brązowy, prążkowany i cętkowany na ciemno- i jasnobrązowo, przez barkówki biegnie biały pas. Szlara jednobarwna, rdzawa lub szarawa, obwiedziona ciemnobrązową cienką linią, wokół dzioba biała, z jasnymi brwiami i wewnętrznymi obwódkami oczu. Dziób bladooliwkowy, oczy bardzo duże o czarnych tęczówkach. Spód ciała jasnopłowy, kreskowany i prążkowany. Skrzydła szerokie i zaokrąglone, podobnie jak grzbiet kreskowane i cętkowane z rzędami 3 białawych plam. Na lotkach ciemne poprzeczne paski. Nogi opierzone po końce palców, jasnopłowe z ciemnobrązowymi plamkami. Ogon jest krótki.
    Puszczyk jest mniejszy od myszołowa, ale większy od wrony.
Rozmiary:           dł. ciała: samce ok. 41–43 cm, samice ok. 43–46 cm
                               rozpiętość skrzydeł: samce ok. 90–95 cm, samice ok. 95–105 cm
Waga :                  samce ok. 450 g, samice ok. 550 g



Środowisko
W Europie Środkowej puszczyk zamieszkuje głównie lasy liściaste i mieszane ze starymi, okazałymi drzewami, w których może znaleźć dziuple do założenia gniazda. Żyje również w parkach, ogrodach, na starych cmentarzach. W osiedlach ludzkich siedząc na dachach obserwuje teren wypatrując zdobyczy. Czasami osiedla się przy groblach stawów oraz na brzegach lasów iglastych, jeśli nigdzie indziej nie może znaleźć dostatecznej ilości pokarmu, ani odpowiednich miejsc do założenia gniazda.
Pożywienie
Puszczyki polują głównie na myszy, szczury, ryjówki, nornice, krety, chomiki, wiewiórki, inne gryzonie, młode króliki, ale także dżdżownice, owady (zwłaszcza chrząszcze), ptaki do wielkości sójki (preferuje gołębie), żaby, ryby, jaszczurki, mięczaki i skorupiaki. W diecie dominują te gatunki, które na danym terenie są najpowszechniejsze i najłatwiej dostępne.

A to tzw wypluwki:
 
Aktywność
Puszczyk jest aktywny przez całą noc, od zmierzchu do świtu. W dzień kryje się w dziuplach i szczelinach. Poluje zwykle z zasiadki, obserwując i nasłuchując, a potem oddając krótki, cichy lot. Robi to przeważnie w lesie, rzadziej na polach i w okolicach siedlisk ludzkich. Gdy odkryje ruch ofiary w trawie, spada na nią, a w momencie uderzenia rozpościera skrzydła pokrywając ją. Ofiara zwykle jest natychmiast zabijana uderzeniem silnych szponów, czasami również mocnym ciosem dzioba w podstawę czaszki.
Niekiedy obserwowano również polowanie w krętym locie patrolowym na wys. 2-3 metrów – puszczyk uderzeniami skrzydeł wypłaszał małe, stadne ptaki z krzewu na którym nocowały, i tak chwytał ofiary. Puszczyki polują też na ptaki nocujące na gałęzi, a także wyciągają pisklęta z gniazd kosów, słonek, gołębi itp. Potrafi w locie chwytać nietoperze. Ich ofiary mają do 300 - 500 g masy. W łowach posługują się wzrokiem i słuchem, ale w zupełnej ciemności mogą korzystać tylko z tego drugiego zmysłu.
Wypluwki mają zwykle ok. 30–70 mm długości i 18–26 mm szerokości, luźną strukturę i kolor czarny (świeże) lub szary (wysuszone). Podobnie jak inne ptaki drapieżne i owadożerne wypluwa je raz lub kilka razy na dzień. Stanowią je niestrawione resztki pokarmu. Po kształcie, wielkości i składzie rozpoznaje się gatunek sowy - u puszczyka to pozostałości po drobnych gryzoniach, owadożernych i mniejszych ptakach (głównie wróblach), rzadziej gadach, płazach i większych bezkręgowcach.

Po co nam on? W zasadzie to można się z nimi pobawić- zapytajcie Druha Szpaka. Jeżeli umie się hukać, odpowiadają nam i przylatują. Polecam do tego celu mostek wiszący w Przerwankach.

 No na dziś wystarczy.
Dziękuję za poświęcone chwile.
Czuwaj!
HO Konrad Fijałkowski

wtorek, 2 kwietnia 2013

Marzec



Czuwaj!

Wybaczcie spóźnienie, ale Wielkanoc to Wielkanoc, a wczoraj miałem problem z dostępem do komputera. Jak widzimy, wiosna pełna parą, coraz cieplej, grzać się nie trzeba, pierwsze rajdy mamy już za sobą i co by mogło się nam tu przydać?
 Pomyślałem, że skoro jeszcze leży śnieg, można go wykorzystać i poznać kilka tropów zwierząt, które u nas występują. Może to się okazać przydatne, ponieważ:
·        Obserwowanie zwierząt w naturalnym środowisku jest ciekawe
·        Dowiemy się, czy napotykając na ślad, musimy uciekać czy może czeka nas coś do jedzenia
·        I przecież harcerz miłuje przyrodę i stara się ją poznać, więc czemu by nie?

Poniżej postaram się przedstawić kilka przykładów naszych zwierzaków z opisami i ich śladami.  Zaczniemy od tych najbardziej popularnych.

Wiewiórka
Każdy wie, jak toto wygląda, każdy chyba widział. Rude albo brunatno czarne, biały brzuch,  kica i skacze po drzewach. Nieduże, razem z ogonem jakieś 0.5 m długości, 250 g wagi [tyle co paczka płatków śniadaniowych]. Zamieszkuje dziuple drzewne w lasach i parkach. Żyje samotnie albo czasami  w parach. Nie zapada  w sen zimowy. Gromadzi na tę okazję zapasy, których część potem gubi. Żywi się nasionami, orzechami, żołędziami pączkami kwiatowymi, pisklętami, jajami, grzybami owocami i takimi tam. Jest dość pospolita-  jeżeli się postaramy i wykażemy odrobina cierpliwości, na pewno uda nam się jakąś dostrzec.
Tropy dość łatwe do zauważenia i odnalezienia na śniegu. W lecie możemy szukać obgryzionych szyszek świerkowych i sosnowych, a w zimie grzybów suszących się na rozwidleniach iglaków- ślad, że była tam wiewiórka. 




 I świerkowa szyszka po obgryzieniu przez wiewiórkę








Zając
Występują u nas dwa rodzaje: bielak i szarak. Budowa nie różnią się aż tak bardzo. Bielak jest trochę bardziej krępy i zmienia kolor sierści na biały w zimie. Różnią się też środowiskiem występowania. Szarak preferuje zagajniki, skraje lasów, pola. Bielak woli Gęste lasy, unika otwartych przestrzeni, za to nie unika terenów podmokłych. Są samotnikami.  W przeciwieństwie do królików nie zakopują się w norach. W czasie godów można zaobserwować bójki między samica a samcem. Prawdopodobnie jest to delikatny kosz dla samca ze strony samicy. Żyjemy w cywilizowanym świecie, więc nie będziemy musieli na nie polować, nie są dla nas zagrożeniem, ale popatrzeć zawsze można.




Sarna
Kolejne, jeszcze bardziej pospolite zwierze to sarna. Najmniejszy z naszych jeleniowatych. Długość ciała jakieś 1000-130 cm, wysokość  kłębie 90cm a waga 25-40 kg. Ubarwienie  w lecie rudawo-żółte, w zimie trochę ciemniejsze. Brzuch biały. Młode mają białe plamki. Żyją  niewielkich stadkach.Kozioł to samiec, koza to samica sarny. Występują bardzo różnie. Wykształciła się nawet odmiana polna, która cały rok spędza na otwartej przestrzeni, sza mając płody rolne. Miejsca, gdzie możemy zobaczyć [a przynajmniej mi się to udało]: okolice crossowiska między Twierdzą a Wzgórzem Brunona – pilnować piesków, żeby nie było dziczyzny potem, pola przy Pierkunowie, okna pociągu i samochodu, jadąc przez drogi obok pól, zagajnik niedaleko Kręgu na Wyspie. Sarny są chyba najłatwiejszymi do zaobserwowania większymi ssakami w naszej okolicy.























Dzik
Dzika uwzględniam głównie ze względu na nasza zdziczałą świnkę w okolicach Wyspy w Wydminach. Jest to pierwsze zwierzątko an naszej liście, które może zrobić poważną krzywdę. Świniak taki może ważyć około 150-200 kg. I wcale nie jest wyłącznie roślinożerny. W  sumie to je wszystko łącznie z małymi zwierzakami. Szczególnie niebezpieczne są lochy z młodymi – warchlakami. Na dzika lepiej się nie natykać znienacka. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo szybko zmyka… I ma rację. Wielka kula mięsa z ostrymi i długimi kłami może zrobić poważna krzywdę. Dlatego, podczas obozowania  w lesie starajmy się wyrzucać resztki obiadu z dala od obozowiska i nie zostawiajmy jedzenia na wierzchu, ponieważ zapach może przyciągnąć dzika. Na naszych terenach na dzika natknąłem się tylko podczas spaceru z pieskiem w okolicach Pięknej Góry [jednego pogonił, dw przebiegły nam drogę]. Jest tam ich trochę i wydaje mi się, że w naszej rolniczej i leśnej okolicy SA dość popularne. Może je także ujrzeć na obrzeżach większych miast, wyżerające śmieci, żebrzące o jedzenie oraz niszczące oprawy np. kukurydzy. 




I jeszcze taka ciekawostka, duży dzik z Alabamy:



Wilk
Kolejne mało bezpieczne zwierze to wilk. Nie licząc pojedynczych okazów niedźwiedzi w górach, największy i najgroźniejszy drapieżnik. W lecie występują pojedynczo w okresie godowym łącza się w pary a w zimie łączą się w  watahy.  Na czele watahy stoi stary samiec- basior.. Nasze wilki są szare, chociaż zdarzają się czarne osobniki. Długość ciała 100-130 cm. Waga- 50, rzadko 70 kg – czytaj: sporo większe i groźniejsze od popularnych owczarków niemieckich. Zamieszkuje duże kompleksy leśne i tereny bagienne. Mięsożerny. Chętnie zjada padlinę, nie gardzi pokarmem roślinnym, krowami i psami na łańcuchach. Są raczej rzadkimi zwierzętami. Częściej można spotkać zdziczałe psy, które są niekoniecznie dla nas bezpieczniejsze.



Ważne porównanie:


Artykuł jeszcze uzupełnię. Być może, ze nawet dzisiaj. Dojdą, tak myślę, gryzonie, łasicowate, ptaszki i może cos większego. A chwilowo…
 Czuwaj!
HO Konrad Fijałkowski

           

niedziela, 3 marca 2013

Luty

Luty 2013

Idzie wiosna. Zbliżają się piesze rajdy, wędrówki i inne takie. Sam już 2 razy byłem na Bez Ciśnienia, teraz była Przełęcz Wikinga,a  zbliża się mobilne Marcowanie, więc warto byłoby znać podstawy przygotowania się do trasy. Oczywiście jest to dla młodszych i mniej doświadczonych harcerzy, ponieważ każdy, ktoś sam dłużej chodzi, zna te zasady  z autopsji. Ale może jednak warto troszkę poczytać.

Po pierwsze.
Na wyprawę trzeba być w miarę fizycznie przygotowanym. Mierzmy trasę według swoich możliwości zarówno fizycznych jak i mentalnych. Starajmy się nigdzie nie wyruszać z kontuzjami, ponieważ będą się one pogłębiały i zatoczymy błędne koło.

Jedzenie. 
Mówi się o kandyzowanych owocach i innych słodyczach, które dostarczają nam na szybko energii,a jednocześnie nie uciekają tak szybko jak czekolada z naszego organizmu. Ja jednak, opierając się na swoim doświadczeniu, sądzę że kanapki tudzież ciepła konserwa podgrzana na ognisku wcale nie są gorsze. Wręcz przeciwnie. Nie będziemy ich potrzebować w aż takich ilościach i przyjemnie zapełnią nam żołądek. Mimo to nie przesadzajmy, ażeby nie czuć się ociężale i nie musieć zbyt szybko biegać  z saperką.Dobrym wynalazkiem są również owoce, które dostarczą nam cukrów, płynów, a dodatkowo np jabłka maja właściwości pobudzające.

Płyny.
Najważniejszym aspektem przygotowanie fizycznego jest dobre nawodnienie organizmu. Energia nie rozejdzie się w naszym ciele bez świeżej, dobrej jakości krwi, która powinniśmy systematycznie rozrzedzać dostarczanymi doustnie płynami. W zimie najlepsza będzie ciepła herbatka, o czym już pisałem, ale  w pozostałych okresach specjaliści polecają wodę. Może i mają rację, choć mi wcale nie gorzej szło się, popijając Tymbarka. Jednakowoż kategorycznie odradzam wszelkich napojów energetycznych typu Tiger, Red Bull i takie tam. Niezdrowe to i wcale nie dostarczą energii, a tylko ja z nas wyciągną.

Dalej... Zaczerpnięte  z pewnej strony: Jak spakować plecak. Przedstawione toto na wyprawę dłuższą. Na krótszą wyprawę zabieramy po prostu mniej rzeczy, ale ogólne zasady są bardzo podobne.





 Jak spakować plecak na wyprawę
Co zabrać?
Co zabrać ze sobą na wyprawę? To pytanie dręczy nie tylko początkujących wędrowców, ale i doświadczonych piechurów, podróżników i harcerzy. Jaki ekwipunek będzie potrzebny, a jaki będzie tylko zbędnym balastem? Musisz to spraktykować "na własnej skórze" (i na własnych plecach). Inna będzie zawartość plecaka na jednodniową wycieczkę, a inna na wielodniowy rajd pieszy lub obóz. Każdy musi sam sobie skompletować ekwipunek niezbędny do wygodnego podróżowania i biwakowania.

Poniżej kilka dobrych rad:
-Pamiętaj! Miej zawsze porządek w plecaku. Musisz wiedzieć co masz gdzie w plecaku!
-Uwaga! Nigdy nie trzymaj mokrych rzeczy w plecaku - użyj do tego specjalnego woreczka siatkowego (suszarki) , troczonego na zewnątrz plecaka.

Zaczynamy się pakować:
Sztuka pakowania polega na umieszczeniu w plecaku wszystkich zaplanowanych rzeczy w taki sposób, aby cały ciężar był równomiernie rozłożony. Jeżeli spakujesz się niewłaściwie, plecak będzie przechylał się na boki.
Czy wiesz że... Zawartość plecaka należy ułożyć tak by między przedmiotami nie było pustych luk. Pusty plecak powoduje przesuwanie się rzeczy - co z kolei może zachwiać Twoją równowagę. Jeżeli zabierasz mało rzeczy użyj pasków kompresyjnych, które pozwolą Ci zmniejszyć pojemność plecaka nawet o 50%.

Na biwak zabierz:
-Plecak,
-Śpiwór,
-Karimatę,
-Buty lekkie,
-Sweter,
-Zapasowy komplet odzieży,
-Ubiór przeciw deszczowy,
-Bieliznę,
-Ciepłe skarpety,
-Manierkę,
-Menażkę,
-Sztućce,
-Latarkę,
-Zapałki,
-Nóż,
-Prowiant,
-Przybory toaletowe w specjalnym woreczku,
-Legitymację lub inny dowód tożsamości,
-Podręczną apteczkę!





Pamiętaj o właściwej kolejności:
1. Na samym dole powinny znajdować się rzeczy lekkie ale objętościowo duże, np.: Śpiwór, ręcznik, koc itp.
2. Następnie spakuj zapasową odzież i bieliznę.
3. W środkowej części plecaka jest miejsce na cięższy ekwipunek np. prowiant, konserwy, butlę gazową lub kocher. To tutaj powinien znajdować się środek ciężkości plecaka.
4. W górnej części plecaka, w kominie i pod górną klapę spakuj często wyjmowane przedmioty (ubiór przeciwdeszczowy, środki higieny, napoje).
5. Do kieszeni bocznych włóż potrzebne drobiazgi, np.: okulary, zapałki, kompas, przybory do pisania, dokumenty itp.
6. Karimatę, czekan, kijki trekingowe i namiot zamocuj na zewnątrz plecaka do specjalnych uchwytów i taśm bocznych.

Gdy pakujesz się na dłuższą wyprawę pieszą lub zmuszony jesteś przejeżdżać z miejsce na miejsce unikaj noszenia ekwipunku w ręku - to bardzo niewygodne. Od razu zrezygnuj z reklamówek lub dużego worka na śpiwór, którego nie można nigdzie przytroczyć. Zapamiętaj! Pakuj się w taki sposób, aby nic "nie machało" się na zewnątrz plecaka. Taki sprzęt łatwo zgubić lub zaczepić się w wąskim przejściu (np. w pociągu, w wąskich drzwiach). UWAGA! Po każdej wyprawie uważnie obejrzyj plecak: wytrzep go, wyczyść zabrudzenia, sprawdź stan klamer i taśm. Szanuj swój plecak, gdyż od niego zależy powodzenie twojej wędrówki.

Następny krok to dopasowanie plecaka do figury.
Dobre dopasowanie plecaka do figury jest czynnością poprzedzającą każde "wyjście w teren". Nieważne czy idziemy do szkoły, czy wyruszamy w Himalaje - plecak należy dopasować do grubości ubrania, przenoszonego ciężaru, terenu w jaki się udajemy. PAMIĘTAJ! Plecak należy dopasowywać dopiero wtedy kiedy jest zapakowany! Dopasowanie pustego plecaka to tylko strata czasu...

W celu dobrego dopasowania:


1) Zapakuj plecak i zapnij górną klapę.
2) Poluźnij pas biodrowy i inne taśmy.


 3) Zaciągnij pas biodrowy tak by plecak opierał się na biodrach.
4) Taśmy barkowe dopasuj tak, aby plecak przylegał do pleców. Środek ciężkości powinien znajdować się blisko strefy lędźwiowej ciała.
5) Dopasuj napięcie pasa biodrowego i taśm barkowych w taki sposób by cały ciężar plecaka przypadał na biodra, a nie na ramiona. Jeżeli plecak jest za nisko popraw ustawienie systemu nośnego.
 

 
6) Ściągnij taśmy na ramionach w taki sposób by plecak przylegał do pleców gdy idziesz po terenie płaskim. Gdy poruszasz się w terenie górzystym poluźnij te taśmy tak by plecak był lekko odchylony od pleców. (Człowiek idąc pod górę naturalnie pochyla się do przodu - plecak powinien wtedy pozostawać w pozycji pionowej i nie przygniatać do ziemi.)




 



BUTY
Bardzo ważną sprawą podczas każdego rajdu pieszego są buty. Najważniejsze, by były one rozchodzone. Nawet najlepsze i najdroższe buty jakie kupimy i od razu nałożymy na nogę nie będą służyły tak dobrze jak nasze stare, dobre i rozchodzone. W zależności od terenu, w jakim będziemy się poruszać, mogą być ona różne. Sam preferuję swoje kilkuletnie wysoki buty zimowe a’la desanty. Mimo, że są ocieplane, bardzo dobrze służą mi nawet  w lecie. Tak, jak pisałem tydzień temu, ubrania [w tym buty] nie grzeją, a izolują. Więc nie będzie nam w nich aż tak ciepło – mi nie jest. Wysokie buty zapobiegną przemoczeniu skarpet od chlapiących kałurz czy mokrej trawy. Oczywiście muszą być dobrze wypastowane albo inaczej uodpornione na wodę. Dobrym rodzajem są specjalne spraye. Jednak one tez muszą być odpowiednie, żeby całkiem nie odciąć dopływu powietrza do naszych stóp.
O tu link do całej rozmowy na forum o tym problemie właśnie: http://ngt.pl/forum/impregnacja-obuwia,591,21.html . Pomijając wilgoć, nie ma wg mnie aż takiego znaczenia, jakie to będą buty. Jednak najczęściej mówi się o butach, które trzymają kostkę, przez co nie jest ona zbyt obciążona i trudniej ją uszkodzić. Osobiście nie polecam na trasę butów z cienką, miękką podeszwą, ponieważ odczuwamy w nich każde, najmniejsze nierówności na drodze i w efekcie otrzymujemy ból. Nie polecam również gumo filców itp. z przyczyn oczywistych.  

SKARPETY
Buty butami, ale gołej nogi nie wsadzimy. Z onuc raczej rzadko kto korzysta, więc omówmy skarpety. Ich  głównym zadaniem jest amortyzacja i odciąganie potu. Wychodzi więc na to, że powinny być one dość grube i miękkie oraz powinniśmy mieć ich kilka par na zmianę na każdą trasę, żeby móc je zmieniać i suszyć, zachowując sucha stopę. Można ją dodatkowo obsypać specjalnym talkiem bądź po prostu mąka ziemniaczaną. Jeżeli chodzi o materiał, to tradycyjnie najlepsze są te naturalne. Lepiej izolują, lepiej wentylują i lepiej odprowadzają wodę. 

I NAJWAŻNIEJSZE
Najważniejsza na trasach i w sumie to we wszystkim, co robimy, jest dobra motywacja. Czerpmy przyjemność  z  tych wędrówek, wzmacniajmy kondycję i wspólnie dobrze bawmy się poznając pieszo nowe tereny i na własnych nogach pokonujmy kolejne granice przeszkód i odległości,.

Czuwaj!
HO Konrad Fijałkowski